unsplash_527bf4b4ae00d_1

W Poznaniu z alergikiem – lunche, kawa i lody

Był weekend w Gdańsku (więcej TUTAJ), było poszukiwanie ulubionego czarnego napoju karmiącej mamy we własnej dzielnicy (więcej TUTAJ), czas na powrót do miejsca, w którym spędziłam kilka lat i które darzę dużym sentymentem – Poznań.

Dokąd udać się w Poznaniu z alergikami i optymalnie zdążyć jeszcze na trykające się koziołki? Przede wszystkim odkrywamy okolice Starego Rynku, jak na koncentrycznie zbudowane miasto przystało, a następnie zapuszczamy się w okolice Górnej Wildy i rejony mojej Alma Mater – Uniwersytetu Ekonomicznego.

  1. Poranna kawa z mlekiem roślinnym na Starym Rynku – Costa Coffee lub Pod Pręgierzem Cafe
  2. Sorbety i lody wegańskie, ale nie tylko – na Wronieckiej, niedaleko Muzeum Blubry 6D – Lodziarnia Wroniecka 17 – przepyszne sorbety z mango, vege kokos, smaki tradycyjne, codziennie nowe, w ofercie wafelki bezglutenowe i bez laktozy.
  3. Lunch wegański w Je Sus na Taczaka – jeden z lepszych posiłków wegańskich jakie jadłam. W dodatku dla córki szefowa kuchni przyrządziła danie spoza karty – wegańskie pancakes z owocami. Porcja na tyle duża, że wystarczyło na obiad i kolację, a mała się nią zajadała. My z kolei próbowaliśmy lokalnego piwa, soku z wiśni i sajgonek. Trudno opisać menu, knajpa nie ma typowej karty i trzeba dowiadywać się o specjalności dnia u kelnerek, ale wszystko było przepyszne i zadowoliło nawet podniebienia mięsożerców!IMG_3103  IMG_3182
  4. Lunch vege / non-vege w restauracji Start – w przyjemnym słoneczku rozłożyliśmy się w ogródku i delektowaliśmy smakami kaczki, kaszotto, paelli z kurczakiem oraz stir fry. Restauracja oferuje coś dla każdego – dania mięsne, w wersji wegetariańskiej, a niektóre w wersji wegańskiej. Przyjemnie,przyzwoicie.IMG_3144      IMG_3145
  5. Popołudniowy deser w Kwadrat na Woźnej – wracamy w okolice Starego Rynku na popołudniowy deser i kawę. Ceny deserów warszawskie (12 PLN za kawałek ciasta), ale smaki dobre. Hitem był Porzeczkowy Spekulant. Zdjęcia nie zdążyłam zrobić, za szybko poszły :)

Jak widać, po Polsce można podróżować z weganami, wegetarianami, bezglutenowcami, uczulonymi na orzechy i innymi alergikami i to, co najważniejsze, bez swojego prowiantu. Do Poznania najpewniej zawitamy jeszcze nie raz, więc będziemy odkrywać nowe miejsca.

2 myśli na temat “W Poznaniu z alergikiem – lunche, kawa i lody”

  1. Poznań zaprasza częściej! :)
    Jeszcze wiele ciekawych miejsc do odkrycia.

    1. Chętnie skorzystamy z zaproszenia, jak tylko znajdziemy chwilę na weekendowy wypad!

Możliwość komentowania jest wyłączona.