photo-1462123487947-121d7ccfe4a5

Tata, kochany tata – metro, drwalo czy spornoseksualny?

Tata, kochany tata, między pracą a domem lata, zawsze przytuli, buziaka da :) Tak mniej więcej nuci tekst piosenki moja córka, ku uciesze małżonka. Z okazji Dnia Ojca i po lekturze ostatniego numeru magazynu Charaktery oraz z właściwym dla siebie poczuciem humoru poniżej umieszczam krótki opis najnowszych „trendów” w stylu życia współczesnego mężczyzny.

photo-1441786485319-5e0f0c092803Metroseksualny– istny David Beckham. Dbający o siebie, z własną kosmetyczką i
obszerną półką w łazience, uprawiający sport i śledzący trendy w modzie, niezależnie od wieku wygląda trendy. Może do tej kategorii na polskim podwórku można zaliczyć Krzysztofa Ibisza? Ocenę pozostawiam Wam. Plusy życia z metroseksualnym mężczyzną: można podkradać kosmetyki i zniżki do sklepów. Minusy: jedna łazienka może Wam nie wystarczyć 😉

 

photo-1444012178010-1a337fd399c4Drwaloseksualny (lumberseksualny) – uważacie, że mężczyźni metroseksualni to typ zbyt „kobiecy”? To może bliżej Wam do drwali. Niezbyt delikatni i wrażliwi, z widocznym zarostem (aczkolwiek często równie wypielęgnowanym czy stylizowanym). Wytatuowani,w kraciastych koszulach i mięsożerni. Plusy dla ojców: nie trzeba się golić :) plusy dla mam: typ z fantazji grzecznych dziewczynek, w stylu Marlboro man. Symbolizuje pierwotną siłę i stereotypowe cechy męskie. Minusy: zarost drapie a drwal wcale nie jest taki pierwotny, jakby nam się wydawało. Dziki look może być równie wystudiowany i wystylizowany jak u metroseksualnych.

Hipster – w grupie ojców to ten trochę starszy, z kategorii 30+, rzadziej 20+, photo-1464053939082-8b6b9547838craczej z miasta. Kiedyś siedząc w kawiarni usłyszałam świetną definicję polskiego hipstera z ust dyskutującej młodzieży. To ktoś tak próbujący się odciąć swoim wyglądem, postawą, zainteresowaniami i sposobem myślenia od mainstream’u, że aż staje się modny i mainstreamowy :) Spodobało mi się to podsumowanie, więc kradnę i przytaczam. Plusy: zna wiele ciekawych i niby-undergroundowych miejsc, w których można spotkać wiele „modnych” osób. Minusy: za bardzo pragnie podkreślić niezależność często poprzez asystemowość, co niekiedy utrudnia funkcjonowanie w codziennym życiu.

Leming – wracamy na rodzime podwórko i do określenia przyczepionego napływowym mieszkańcom dużych miast, chcących zasilić co najmniej średnią klasę społeczną tegoż miasta. Dobrze wykształconych, chcących spełnić swój „American dream” w dużym mieście, pracujących w korporacjach i często przez nie przeżutych, posiadających kredyty (najczęściej we frankach) na mieszkania ciut ponad ich standard (ale wiadomo – aspiracje), na różne sposoby skonfrontowanych z rzeczywistością innych barw niż różowa. Plusy: do momentu pojawienia się dzieci praca przez kilkanaście godzin i pięcie się po szczeblach kariery jest ekscytujące. Minusy: zagrożenie wypaleniem nie tylko zawodowym.

Słoik – warszawski podgatunek leminga, przedstawiciel znienawidzonej (przez zazdrość? ;)) w kraju Warszafki. Brylujący na salonach w tygodni, w weekend wraca „do domu” (siedliska poza Warszawą) w celu zdobycia zaopatrzenia (słoiki, weki). Plusy: zaopatrzenie w dania z ekologicznych źródeł w pakiecie, przydatne przy dzieciach. Minusy: jednak to tylko klasa średnia 😉

Spornoseksualny – czyli jeszcze bardziej usportowiony David Beckham, photo-1441690636075-59519564be46jak Christiano Ronadlo. Godziny na siłowni i hektolitry potu, dbałość o wygląd i bycie w modzie, a do tego jeszcze nieodparta chęć dzielenia się zniewalającymi efektami ze wszystkimi. Plusy: jest się kim pochwalić. Minusy: on też lubi się chwalić, no i raczej więcej czasu spędza na siłowni niż u Waszego boku, chyba że trenujecie razem.

UWAGA! Powyższe typy mogą się niekiedy ze sobą łączyć, w szczególności w Warszawie!

WSZYSTKIM TATUSIOM NIE TYLKO Z BIOLOGII ALE I Z ZAMIŁOWANIA ŻYCZĘ W TEN SZCZEGÓLNY DZIEŃ ZABAWY (FUN’U) W CODZIENNYM BUDOWANIU RELACJI Z WŁASNYMI POCIECHAMI!

I nie martwcie się, gdy się nie odnajdziecie w powyższych typach. Dla waszych dzieci i tak jesteście  idealni!